o autorze    
 

wiersze  

Stanisław D±browski  

 
  Maków Mazowiecki Pro¶ba pomogła Towarzyszowi niedoli po¶więcam * * * * * Pacjent nr 1 S±siadowi przez ¶cianę Koledze Lechmańskiemu Sala nr 2 Sala nr 4 Drogi Andrzejku Kochana Rodzinko Podziękowanie Pożegnanie ze szpitalem Ciechocinek Wielkanoc w Ciechocinku Nasza Pani Staro¶cina List do męża Spacerkiem po Ciechocinku Pierwsze wrażenia w Ciechocinku Niedziela w Ciechocinku Po tygodniu W parku Pokoik nr 16 Pożegnanie z Ciechocinkiem menu linki kontakt mapa strony

Maków Mazowiecki

R E K L A M A

* * * * *

20 stycznia 1972 r.

Tydzień już w szpitalu leżę,
Wszystko widzę, wszystko mierzę,
I po trochu drapn±ć trzeba
Czego tutaj jest potrzeba.

A najgorzej jest z łazienk±
Zrobisz grubo, zrobisz cienko,
Po jakiego skurczybyka
Wszystko w niej się tu zatyka.

Chcesz się bracie umyć z rana,
Cała łazienka zalana,
Pływaj bracie woda zimna
Taka rzecz być nie powinna.

Choć na dworze mróz jest srogi,
Chciałby¶ bracie umyć nogi,
Ale jak tu w zimnej wodzie,
I do tego w silnym smrodzie.

Wiele jeszcze mamy życzeń,
Ale jak się skończy styczeń,
Gdy do domu już powrócę,
Skargę t± na pocztę wrzucę.

Aż opuszczę już te mury,
By nie wzięli się do skóry,
Bo każdemu o to chodzi,
Żeby sobie nie zaszkodzić.

 
   
   
css &  xhtml by kszynka.com  2000 - 2014