| |
|
Maków Mazowiecki |
R E K L A M A
|
* * * * *
20 stycznia 1972 r.
Tydzień już w szpitalu leżę,
Wszystko widzę, wszystko mierzę,
I po trochu drapn±ć trzeba
Czego tutaj jest potrzeba.
A najgorzej jest z łazienk±
Zrobisz grubo, zrobisz cienko,
Po jakiego skurczybyka
Wszystko w niej się tu zatyka.
Chcesz się bracie umyć z rana,
Cała łazienka zalana,
Pływaj bracie woda zimna
Taka rzecz być nie powinna.
Choć na dworze mróz jest srogi,
Chciałby¶ bracie umyć nogi,
Ale jak tu w zimnej wodzie,
I do tego w silnym smrodzie.
Wiele jeszcze mamy życzeń,
Ale jak się skończy styczeń,
Gdy do domu już powrócę,
Skargę t± na pocztę wrzucę.
Aż opuszczę już te mury,
By nie wzięli się do skóry,
Bo każdemu o to chodzi,
Żeby sobie nie zaszkodzić.
|
|
|