o autorze    
 

wiersze  

Stanisław Dąbrowski  

 
  Maków Mazowiecki Prośba pomogła Towarzyszowi niedoli poświęcam * * * * * Pacjent nr 1 Sąsiadowi przez ścianę Koledze Lechmańskiemu Sala nr 2 Sala nr 4 Drogi Andrzejku Kochana Rodzinko Podziękowanie Pożegnanie ze szpitalem Ciechocinek Wielkanoc w Ciechocinku Nasza Pani Starościna List do męża Spacerkiem po Ciechocinku Pierwsze wrażenia w Ciechocinku Niedziela w Ciechocinku Po tygodniu W parku Pokoik nr 16 Pożegnanie z Ciechocinkiem menu linki kontakt mapa strony

Maków Mazowiecki

R E K L A M A

Sąsiadowi przez ścianę

23 stycznia 1972 r.

Dawno mnie już chętka bierze
Drapnąć co o inżynierze
Lecz cóż tu napisać bystrze
O inżynierze magistrze.

Fajny facet co się zowie
Czarna głowa jasno w głowie
Lubi gatki i zagadki
Lubi panny i mężatki.

Choć już tydzień tutaj leży
Ale pacjent jak należy
Całą salę on zabawia
I zagadki różne stawia.

I choć prosty chłop od pługa
Biedę chwali, biedę struga
Lubi pana inżyniera
Bo co powie na śmiech zbiera.

Nieraz w zimowe wieczory
Siedzimy do późnej pory.
Polubiłem go ogromnie
A on też przylgnął do mnie

Co dzień z rana tu zagląda
No i pyta jak tam zdrowie
Sam dość dobrze już wygląda
Sala chórem mu odpowie

Trochę lepiej dzięki Bogu
Niech pan tak nie stoi w progu
I zapraszam go do siebie
Mówi: wpadnę po potrzebnie.

No i znika w drzwiach łazienki
Nie jest szczupły i nie cienki
Żona jego też magister
Pracuje w aptece

Na dworze jest mróz czy wicher
Dba o niego wielce
Tak kończę o inżynierze
Bo mnie cosik na sen bierze.

 
   
   
css &  xhtml by kszynka.com  2000 - 2014