o autorze    
 

wiersze  

Stanisław Dąbrowski  

 
  Maków Mazowiecki Prośba pomogła Towarzyszowi niedoli poświęcam * * * * * Pacjent nr 1 Sąsiadowi przez ścianę Koledze Lechmańskiemu Sala nr 2 Sala nr 4 Drogi Andrzejku Kochana Rodzinko Podziękowanie Pożegnanie ze szpitalem Ciechocinek Wielkanoc w Ciechocinku Nasza Pani Starościna List do męża Spacerkiem po Ciechocinku Pierwsze wrażenia w Ciechocinku Niedziela w Ciechocinku Po tygodniu W parku Pokoik nr 16 Pożegnanie z Ciechocinkiem menu linki kontakt mapa strony

Ciechocinek

R E K L A M A

Nasza Pani Starościna


Nasza pani Starościna
To morowa jest dziewczyna
Zawsze buzia uśmiechnięta
O kuracjuszy pamięta.

Żeby nam się nie nudziło
By ten czas przeleciał miło
Byśmy wspominali mile
Przepędzone razem chwile.

No i od pierwszej chwili
Bardzośmy ją polubili
Za jej dla nas poświęcenie
I za jej miłe spojrzenie

Do Tomboli nas namawia
Bo tam człowiek się zabawia
Bo kto tylko ma ochotę
Zabawić się za trzy złote.

No i kto ma nogi zdrowe
Bo są tam babki szałowe
Zanim lampy się zaświecą
Można se popatrzeć nieco.

Na odczyty i spotkania
Choć nie trzeba nas wyganiać
Lecz to wszystko na jej głowie
Niech jej za to Bóg da zdrowie.

Chcemy jechać na wycieczkę
Do Torunia lub nad rzekę
Ona to organizuje
Forsę zbiera, zapisuje.

I choć robi to społecznie
Do nas się odnosi grzecznie
I nie lata na podrywki
Jak to robią inne dziwki.

Choć niejeden wzdycha skrycie
Z taką to by było życie
Niech tam sobie młody wzdycha
Bo dziewczyna z niej nielicha

Średniej tuszy, dość wysoka
Blondyneczka niebieskooka
Dołek w buzi, w nosie dziurki
Też bym chciał mieć takie córki.

 
   
   
css &  xhtml by kszynka.com  2000 - 2014