o autorze    
 

wiersze  

Stanisław Dąbrowski  

 
  Maków Mazowiecki Prośba pomogła Towarzyszowi niedoli poświęcam * * * * * Pacjent nr 1 Sąsiadowi przez ścianę Koledze Lechmańskiemu Sala nr 2 Sala nr 4 Drogi Andrzejku Kochana Rodzinko Podziękowanie Pożegnanie ze szpitalem Ciechocinek Wielkanoc w Ciechocinku Nasza Pani Starościna List do męża Spacerkiem po Ciechocinku Pierwsze wrażenia w Ciechocinku Niedziela w Ciechocinku Po tygodniu W parku Pokoik nr 16 Pożegnanie z Ciechocinkiem menu linki kontakt mapa strony

Maków Mazowiecki

R E K L A M A

Pacjent nr 1

22 stycznia 1972 r.

Mamy tu i pedagoga,
Co za facet olaboga,
I choć już w sile wieku,
Nie znajdziesz drugiego człeku.

Takiego jak on faceta,
Z rana salę pozamiata,
Gdy zimno w piecu napali,
A jakie kawały wali.

Co nie słyszał, gdzie nie bywał,
Po Bałtyku nawet pływał,
Widział Tatry i Sudety,
Różne panny i kobiety.

No i pamięć ma szaloną,
I chwali się piękną żoną,
Szkoda że tak krótko leżał
Bo nas wszystkich rozweselał.

Co dzień coś nowego gada.
Dwa dni był mi za sąsiada.
I tym większa jest go szkoda
No bo była z nim wygoda.

Ale taki los pacjenta
O dobrym to się pamięta.
A kto brudas albo leń,
Zapomni się go lada dzień.

Kończyć muszę te pochwały,
No bo wszystkich nie wyliczę,
Zapisałbym zeszyt cały,
I wiele zdrowia Mu życzę.

Pan Antoni się nazywa,
A nazwisko ma Domański,
I do domu już odpływa
A pozostaje Lechmański.

Ale o nim innym razem,
O Domańskim kończyć muszę,
Bo mię cosik boli głowa
A więc kończę w takie słowa:

Niech Bóg Pana sto lat chowa
Niech od nieszczęść Pana broni
Pański patron też Antoni.

 
   
   
css &  xhtml by kszynka.com  2000 - 2014