o autorze    
 

wiersze  

Stanisław Dąbrowski  

 
  Maków Mazowiecki Prośba pomogła Towarzyszowi niedoli poświęcam * * * * * Pacjent nr 1 Sąsiadowi przez ścianę Koledze Lechmańskiemu Sala nr 2 Sala nr 4 Drogi Andrzejku Kochana Rodzinko Podziękowanie Pożegnanie ze szpitalem Ciechocinek Wielkanoc w Ciechocinku Nasza Pani Starościna List do męża Spacerkiem po Ciechocinku Pierwsze wrażenia w Ciechocinku Niedziela w Ciechocinku Po tygodniu W parku Pokoik nr 16 Pożegnanie z Ciechocinkiem menu linki kontakt mapa strony

Ciechocinek

R E K L A M A

Pożegnanie z Ciechocinkiem


Żegnaj Ciechocinku miły,
Dłużej być nie mogę,
Dobre czasy się skończyły,
Dzisiaj już wyruszam w drogę.

Więc dziękuję Ci doktorze,
Za opiekę Twą nad nami,
No i Tobie dyrektorze,
Choć tak Cię mało znamy.

Dzięki Wam siostrzyczki złote,
Za Waszą ciężką robotę.
Wy najwięcej się trudzicie,
Aby nam ratować życie.

I Wam kelnereczki miłe
Co tracicie zdrowie, siłę,
Aby panowie, panie.
Dostali na czas śniadanie.

Dziękujemy więc serdecznie,
Żeście zawsze były grzeczne,
I kucharek zespół cały,
Że tak smacznie gotowały.
I salowym za ich trudy,
Co sprzątały po nas brudy.

Dziękuję Wam wszystkim szczerze,
I odjeżdżam już do chatki,
W skutki kuracji wierzę,
Już czekają żona, dziatki.

A w pamięci pozostanie,
Jakie miłe tutaj panie,
No i mało gdzie się zdarza,
By takiego mieć lekarza.

Więc żegnajcie moi mili,
Chociaż brak mi będzie Was,
Pociąg rusza już w tej chwili,
Pa... adieu żegnam Was.

Jak do lasu ciągnie wilka,
Tak rolnika w pole,
Wam poświęcam zwrotek kilka,
Jednak dom swój wolę.

No bo cóż mi po pisaniu,
Nie masz z tego chleba,
Czas pomyśleć o obsianiu
W pole ruszyć trzeba.
Już pisania te mi zbrzydły,
Wolę jednak pług i widły.

Tyle wspomnień z Ciechocinka

 
   
   
css &  xhtml by kszynka.com  2000 - 2014