| |
|
Maków Mazowiecki |
|
Pro¶ba pomogła
15 stycznia 1972 r.
Dzi¶ mi lepiej trochę w nogę,
Więc co¶ nieco¶ pisać mogę,
I pokrótce wam opowiem
Jak w szpitalu jest w Makowie.
A że noga moja chora
Proszę Pana Dyrektora
Drogi Panie Dyrektorze
W nogę jest mi coraz gorzej.
Niech Pan skróci me cierpienie
Niech Pan utnie mi golenie
Niech mnie wszystka krew odleci
Niech zostan± żona dzieci...
Bóg na mnie spojrzy w potrzebie,
I bez nogi będę w niebie
Nastała chwila gor±ca
Pan doktor doktora tr±ca.
Spojrzałem się na siostrzyczki
Łzy im kapi± na policzki
Co¶ im szkoda się zrobiło
By na ¶wiecie mnie nie było.
Pan Dyrektor tęgo głowa
Takie do mnie rzecze słowa:
Nie utniemy panu nóg
By pan jeszcze chodzić mógł.
Gips się tylko dzi¶ odwali
Niech pan sobie chodzi dalej
Niech pan wraca do swej chatki
Do swych dzieci i do matki.
I po chwili gips zabrali
Na wzmocnienie co¶ mi dali
I tom pisał od tej chwili
Co czytacie moi mili.
I znów leże na tej sali
Gdzie się dobrze w piecu pali
Gdzie o basen nikt nie prosi
I gdzie kaczki nikt nie nosi.
Wszyscy o swych siłach chodz±
I w łazience sobie smrodz±
I choć tęgi mróz na dworze
To w szpitalu nie najgorzej.
Lecz do domu każdy pragnie
Czego wszystkim z serca życzę
Chociaż dużo mamy pragnień
Lecz dzi¶ wszystkich nie wyliczę
|
|
|