| |
|
Maków Mazowiecki |
R E K L A M A
|
Towarzyszowi niedoli poświęcam
18 stycznia 1972 r.
Traktorzysto, traktorzysto,
Często popijałeś czystą,
A żeś zgubił piątą klepkę,
Dostałeś się pod przyczepkę.
I nie wiem za jakie winy,
Tęskno Ci dziś do dziewczyny,
Masz pokutę ponad siły,
Traktorzysto młody miły.
Od dłuższego już przeciągu,
Leżysz tutaj na wyciągu,
Niech je diabli z taką męką,
Ani nogą ani ręką.
Nie poruszysz bracie miły,
Choćby się panienki śniły.
Jednak w dobrym miejscu leżę
Przy magistrze inżynierze.
Który różne gatki pali
Jednych gani, innych chwali.
I choć strasznie cierpieć muszę
Polubiłem go jak duszę.
Z drugiej strony mam fryzjera,
Ładny chłopak jak cholera,
Tylko poderwany trochę
Chyba w domu ma macochę.
Chyba z niego kawał drania,
Bo za panienkami gania,
I choć jeszcze krzywo chodzi
Już na damski oddział chodzi.
Na tym kończę swą gadkę
Bo wyglądam już na matkę
Bo dziś drugie odwiedziny
Jakie długie te godziny.
|
|
|